Kiedy chcesz dobrej przyszłości. Za późno nie istnieje.

Każdy z nas był dzieckiem. Każdy z nas marzył o szczęśliwym życiu. Jedni chcieli zostać pilotami, żołnierzami, piłkarzami albo kierowcami ciężarówki. Jedne chciały zostać modelkami, piosenkarkami, aktorkami albo kucharkami. Marzenia te były jasne, piękne, przyjemne, a co najważniejsze wydawały się być w zasięgu ręki.

Każdy z nas wyrósł, stał się dorosłym człowiekiem, bardziej świadomym, doświadczonym i odpowiedzialnym.  Pęd życia i konieczność ciągłego rozważania mógł spowodować, że właśnie dorośli zapomnieli o wewnętrznej radości, spontaniczności, o swoim potencjale, o swoich marzeniach i poddali się codzienności, która nie do końca właśnie tak miała wyglądać. Skoro nie tak chciałem/chciałam, to jak? Myślę, że jest to podstawowe pytanie, które powinien zadać sobie każdy z nas. Jak chcę, żeby wyglądało moje życie? Odpowiedź na nie wcale nie jest prosta. Czasami może wymagać od Nas wiele czasu, wiele nowych, często trudnych doświadczeń. Pewnym jest to, że jest, tylko warto trochę poszukać we własnym życiu, własnej osobowości i otoczeniu.

 Jest to obraz potrzeb i pragnień połączony z dawką realizmu i wiarą we własną sprawczość.

Ja taki obraz stworzyłam jakieś 4 lata temu. Coraz bardziej przypomina on moje własne dzieło sztuki….

Pierwszy krok ku lepszej przyszłości

Konstruując obraz własnej przyszłości, warto zacząć od refleksji. Warto usiąść wygodnie, albo położyć się, albo spacerować… Warto zrobić krok w kierunku chwili wyciszenia i relaksu.

  1. Można przypomnieć sobie chwile, kiedy było się świadomym swoich potrzeb, tego, co chcę robić, co mi sprawia radość, jak to wygląda, z kim to robię i po co.
  2. Można przypomnieć sobie chwile, kiedy się chciało. Po prostu chciało coś robić. Jak to było? Co to było? Skąd brałam siłę i motywację? Jakie swoje umiejętności wykorzystałam/em przy tym? Kto mi pomógł? Co dało mi to działanie?
  3. A na koniec można napisać list. List z przyszłości do obecnej/ego samej/samego siebie. Zastanów się, jak chciałbyś/chciałabyś, aby wyglądało Twoje życie za 5 lat. Co wtedy robisz, z kim, po co, jakie zmiany zaszły, co dzieje się dobrego. Ty jesteś nadawcą i adresatem. Napisz do siebie list z 2021 roku, opisujący własne życie. Tylko tyle. I włóż go w takie miejsce, z którego za te 5 lat będziesz mógł ten list wyciągnąć i przeczytać.

Czy Twoja wizja się sprawdzi? Nie wiem. Ale na pewno wykonanie tego kroku przybliży Cię do niej.

Jest to metoda pracy psychologicznej, psychoterapeutycznej, którą poznałam, ucząc się terapii ericksonowkiej.

Powodzenia!

zdjęcie: http://www.morguefile.com/archive